czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 3

*Rozmowa telefoniczna *
- Hallo ?  Kto mówi ?

- To ja ,tą co potrąciłeś w parku.. Kojarzysz ?
- A to ty, hej mała.
- Jednak z chęcią zjem z  tobą kolacje.
- To super. Jutro 19:00 u mnie, dobrze ?
- Okej... Tylko gdzie ty mieszkasz ?
-  ...
- Justin jesteś tam jeszcze ?
- Wyśle Ci SMS z adresem, do jutra. 
- Dzięki , do zobaczenia.
*Oczami Lily *
Głupia jesteś. Umówiłaś się na kolacje z największym podrywaczem wszech czasów. Ale co ci z tego życia zostało ?  Spoglądałam w gwiazdy, widziałam w nich prawdziwe piękno.  Rozświetlały  niebo w nocy. Wolałam noc od dnia.  Każdy śpi, a ulice Los Angeles stają się choć trochę cichsze.  Jutro sobota  lekcje zrobię  kiedy indziej, teraz nie mam zamiaru się nad nimi użerać, jakieś pierwiastki czy jakieś durne omawianie czegoś na angielski. Nie dziś. Położyłam się do łóżka. Czekałam aż ojciec pójdzie spać.                        
  Kiedy wszystkie światła w domu zgasły. Wstałam zapaliłam swoją małą lampkę która stała przy biurku i  starej szafie.  Ubrałam czarno- brązowe leginsy do tego podarty brudno szary top i  czarne trampki.   Włosy potargałam i  pomalowałam rzęsy . Co oznaczało że tam idę, tylko tam się tak szykowałam. Obejrzałam się w lustrze. Wyglądałam  niechlujnie i nie przyzwoicie. I o to chodzi.  Uśmiechnęłam się w duchu ubrałam brązową skórzaną kurtkę.   Wyszłam z domu jakby nigdy nic. Zamknęłam drzwi i ruszyłam na piechotę .  Moja okolica nie była za bezpieczna.  Kręciło się pełno chłopaków, jestem pewna że każdy zgwałcił przy najmniej już jedną dziewczynę w jakiś ciemnym kącie.    Ja o siebie się nie bałam każdy mnie tu znał i omijał łukiem. Co mi bardzo na rękę .  Szłam przez ulice L.A . Mijając studio nagraniowe, bar u starego Michela ( radze nigdy nie zmawiajcie u niego ryby, UWIERZCIE NA SŁOWO) , park , sex shop i...    Usłyszałam podjeżdżający motor i  chłopaka, którego dobrze znam ...

*Oczami Justin* Że co ? Ona nie zna mojego adresu ? Cały świat zna oprócz tej małej laski. Wysłałam jej SMS z adresem . Nie mogłem pojąć. JAK MOŻNA NIE ZNAĆ MOJEGO ADRESU ??!! Jestem Justin Bieber do cholery. Bóg świata, który może wszystko,  tak to właśnie ja. Spojrzałem w lustro. Brązowe piękne oczy, wyrzeźbione ciało. Jestem idealny. Wyciągnąłem Wódkę.  Nalałem sobie do szklanki , puściłem Rihanna We found love i powoli sączyłem trunek.  Nawet nie wiem kiedy zasnąłem.  
Obudziłem się o 2 :53 tak wskazywała moja komórka, przy najmniej.   Zwlokłem się z łóżka, idąc powolnym krokiem dotarłem do łazienki wziąłem lodowaty prysznic, który mnie obudził.  Nie myślałem. Po prostu umyłem ciało i wyszedłem z ręcznikiem na biodrach. W pokoju był identyczny burdel co wczoraj rano.  Może tylko tyle że bez suk.  Ubrałem jakiś stary T- Shirt  i  Bokserki i zacząłem sprzątać.  Nie zdążyłem wczoraj wynająć sprzątaczki. A dostałem cynk że matka zrobi nalot o 5 rano żeby sprawdzić, co robiłem przez  ostatni tydzień . Ona jest  chora , ale i kochana  zwala mnie kuźwa  o 5 rano z łóżka , w tym przypadku o  3 bo muszę posprzątać burdel.  W pokoju pod stertą ubrań znalazłem między innymi zużyte gumki,  staniki , figi i stringi.    Dywan był uwalony spermą i wymiocinami. W życiu tego nie posprzątam.  A to tylko mój pokój. Matka będzie dokładnie za  2  godziny. Kur... Biegałem i sprzątałem i  tak na nic. Potrzebowałem pomocy, ale kogo? Ryan , Chaz , Dziwki ? To ostatnie brzmiało kusząco. Patrzeć jak takie laski w skąpych strojach zlizują  to wszystko z dywanu.. STOP. Nie zdążę jeśli dalej będę się tak rozmarzał o tych sukach z pod latarni.  A  może ta mała, najpierw posprząta a potem ją przelecę. Justin ty to masz łeb na karku ! Wybrałem numer na który dzwoniła.   
    Jest zgodziła się ! Miała jakieś plany, ale jak za proponowałem jej kasę,  uległa. Czekałem na nią bo była gdzieś w  pobliżu po nie całych 3 minutach usłyszałem dzwonek do drzwi. Otworzyłem a tam zobaczyłem ją.
- 100$ jeśli posprzątam ten burdel w 2 godziny, tak ??- krzyknęła  zła. Mała z charakterem, pomyślałem.
- Tak mała.  - odpowiedziałem, sexownie wyglądała. Jak bogini sexu w tym stroju. Przyglądałem się jej na co ona nie zwracała uwagi. Wbiegła do domu i zaczęła sprzątać jak burza, za nim się obróciłem ona już była tu, tam . Normalnie wszędzie.  Usiadłem na sofie w moim ogromnym salonie i włączyłem telewizor. Wątpiłem że da radę.  A jak nie da mogę dać jej karę.  Rozmyślałem o tej małej w najbardziej zboczony sposób jaki się tylko da. O  4:50 krzyknąłem, że zostało jej 10 minut. Ona wtedy wróciła z herbatą i usiadła koło mnie. Ja spojrzałem z miną WTF ?
- Skończyłam,  proszę moje 100 $. - powiedziała cwano. Ja zdziwiony przeszedłem się po domie, który bił blaskiem czystości. JA PIERDZIULE ONA CZARUJE ?    Zeszedłem do niej na dół  ona siedziała z swoim cholerni sexownym i cwanym uśmiechem.  Dałem na stół  100$ i usiadłem obok niej ,wtedy zobaczyłem jak chowa kasę do  kurtki i ma zamiar wychodzić.  Dałem rękę na jej zgrabne kolano na co ona przeszyła mnie wzrokiem zła.
- Jesteś dziewicą mała ? - spytałem jej w twarz na co ona już miała  mi dać z liścia. Nie ma ze mną tak łatwo pomyślałem. Szybko złapałem za nadgarstek i zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć usłyszałem  otwieranie się drzwi co oznaczało moją mamę. Cholera jasna jak zobaczy ty tą laskę to wiadomo co sobie pomyśli. Widziałem że  jej to też nie na rękę.
- Masz tu tylne wyjście ?! - usłyszałem. Dziewczyno ty czytasz w moich myślach czy jak ?!Wpatrywałem  się w nią jak głupek.  Z transu wybiło mnie wołanie mojej mamy odwróciłem wzrok ujrzałem moją rodzicielkę . Wstałem.
- Część mamo. Co ty tutaj robisz ? - udawałem zdziwionego. Ona była wściekła i przeszywała wzrokiem do szpiku kości i mnie i tą dziewczynę. Złapałem "małą "(tak już ją ochrzciłem  bo sięgała mi do ramiona , może nawet trochę niżej niż ) w tali jedną ręką i  przyciągnąłem do siebie. Ona była cała czerwona. Musiałem coś wymyślić.
- Mamo to jest moja nowa  dziewczyna. 



Proszę o komentarze następny rozdział jak będą 3 komentarze. Jeśli chce cię wiedzieć jak potoczy się dalszy ciąg ich losów. Może Lily się oburzy  i powie że nie jest jego dziewczyną? Czy może będzie siedzieć cicho przed jego matką przytakując ?  Autorka: *theklaudia*

3 komentarze: